Cały świat jest w szoku, Ken zerwał z Barbie. Dodatkowo zrobił to w spektakularny sposób, wykorzystując do tego celu ogromny baner na budynku głównej siedziby firmy Mattel w USA, nieco mniejszy nad wejściem do londyńskiej stacji metra Piccadilly Circus oraz plakaty, które wykleił na przystankach autobusowych w samym sercu Londynu. Koniec związku nastąpił zaraz po tym jak Ken dowiedział się, że Barbie jest zamieszana w wycinkę lasów deszczowych w Indonezji.
W tym samym czasie świat obiegło nagranie wywiadu z Kenem, podczas którego dowiaduje się, że opakowania, których używa jego ukochana, zawierają ślady drewna pochodzącego z indonezyjskich lasów deszczowych. Ta informacja doprowadza go do szału. Ken przerywa wywiad, rzuca ostre przekleństwo w stronę Barbie i wychodzi wściekły, wywracając po drodze kamerę, która nagrywa wywiad.
„Barbie ty ….” – rzuca Ken w 21 językach, bo w tylu wersjach powstał nasz klip. Natychmiast setki tysięcy ludzi w odpowiedzi na nasz apel wysyłają e-maile do firmy Mattel, z żądaniem by wycofała się z używania opakowań do produkcji których używane jest drewno z lasów deszczowych. Jednak w tym samym czasie na opresyjny język, jakiego używa Ken w stosunku do Barbie zwraca uwagę grupa użytkowników i użytkowniczek FB. Okazało się, że to co my uznaliśmy za ironię, mogło być również odebrane jako wyraz seksizmu.
Takiego głosu nie mogliśmy zlekceważyć bo sytuacja, szczególnie w Polsce, rzeczywiście nie wygląda w tym względzie różowo. Liczby mówią same za siebie. Co trzecia kobieta w naszym kraju pada ofiarą przemocy fizycznej, psychicznej czy seksualnej. Inwektywy kierowane w kierunku kobiet to smutna rzeczywistość, z jaką codziennie borykają się kobiety od Bałtyku po Tatry. Ruchy kobiece, mozolnie pracują nad zmianą świadomości, postaw i reakcji wobec aktów przemocy a jednak zmiany zachodzą na tym polu bardzo wolno. Ostra reakcja na nasz klip, dała mi, moim koleżankom i kolegom z Greenpeace Polska powód do refleksji nad kwestią seksizmu w naszym kraju. A lekcja jaką z tego wyciągnęliśmy jest taka, żeby częściej konsultować się z ekspertkami i ekspertami ds. równości płci.
Nasi czujni fani zwrócili nam też uwagę, że Ken prawodpodobnie jest tak samo winny, a za morderczy proceder dostaje się tylko Barbie. Czyżby Ken nie był pakowany w te same opakowania, które zawierają mieszankę drewna z lasu deszczowego? Być może tak, jednak testy przeprowadzone na zebranych próbkach opakowań tego nie wykazały. Scenariusz, w którym nasz bohater jest niewinny oczywiście jest prawdopodobny biorąc pod uwagę, że Barbie sprzedaje się na całym świecie w milionach sztuk, a Ken w znacznie mniejszych ilościach. Nie zmienia to jednak faktu, że Mattel, producent obu produktów, musi jak najszybciej przestać używać opakowań, w skład których wchodzi drewno z indonezyjskich lasów deszczowych. W naszym apelu, wzywamy Mattel żeby przestał pakować w las deszczowy wszystkie swoje zabawki, nie tylko sławną Barbie…
PS. Dołącz do nas i nie zapomnij wysłać listu do Mattel


